Aktualności

Drugie życie dla kocurka Stasia
W majówkę trafił do nas kocurek Staś z interwencji Straży Pożarnej. Funkcjonariusze musieli ściągnąć go z drzewa, ponieważ nie potrafił sam zejść. Po akcji ratunkowej okazało się, że kotek nic nie widzi, a jego oczy były w opłakanym stanie. Przez nieleczony koci katar jego gałki oczne uległy pęknięciu, dlatego też Staś został poddany zabiegowi zaszycia miejsc, gdzie kiedyś były oczy. W trakcie zabiegu został również wykastrowany. Kocurek wydawał się zagubiony, ale był oswojony i dawał się głaskać. Na razie nie szukaliśmy domu dla Stasia, ale zachęcaliśmy do adopcji wirtualnej, ponieważ prawdopodobnie czekało go długie leczenie i operacje. Proszono o wsparcie finansowe na leczenie kotka oraz o karmę i żwirek do kuwet.




