Aktualności

Historia Oktawii - interwencja i opieka
Na pewno pamiętacie Oktawię, małą, wychudzoną kobyłkę, znalezioną na łące z przerośniętymi kopytami. Była pod naszą opieką przez ponad dwa miesiące. Przeszła szereg badań i była pod stałą kontrolą weterynarza. Wizualnie zaczynała wyglądać coraz lepiej, ale jej kopyta były w złym stanie. Oktawia miała najgorsze stadium ochwatu, brak kości kopytowej. Każdy krok sprawiał jej ogromny ból. Robiliśmy wszystko, aby złagodzić jej cierpienie, ale musieliśmy podjąć decyzję o eutanazji. Oktawia do końca życia odczuwałaby ból i dyskomfort. Mamy pewność, że była otoczona troskliwą opieką. Dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie.




