Aktualności

Interwencja dotycząca pisklaka w potrzebie
Wczoraj w godzinach popołudniowych otrzymaliśmy telefon z prośbą o pomoc dla pisklaka. Starsza pani znalazła go pod garażem, usłyszawszy cichy pisk. W pobliżu nie było żadnych drzew, więc przypuszczamy, że koty mogły go tam przetransportować. Ptaszek trafił do osoby, która pomaga nam odchować takie maluszki. Został nakarmiony specjalną mieszanką i położony spać. Dziękujemy za czujność i empatię osobie zgłaszającej oraz Kasi za domek i transport. Według pana Twardowskiego, który zobaczył zdjęcia, jest to dzwoniec.




