+48 22 825 75 35
Skontaktuj się z nami →

Najedź na województwo, aby zobaczyć oddziały

AdopcjaPomoc finansowaWolontariatWspółpracaProjekty
Adopcja

Przejrzyj profile naszych podopiecznych czekających na nowy dom. Każda adopcja to uratowane życie i miejsce dla kolejnego zwierzaka.

Dowiedz się więcej

Adopcja zwierząt

Znajdź swojego nowego towarzysza. Każde zwierzę zasługuje na kochający dom.

Znaleziono 853 zwierzęta

Misia Czarna
Do adopcji
Mały

Misia Czarna

mieszaniec o szorstkowłosej sierści · Samica

4 lata10 kg Zabrze

Cześć, jestem Misia! Jestem niewielką, uroczą suczką, która przyszła na świat prawdopodobnie w październiku 2022 roku. Choć mam dopiero około czterech lat, życie zdążyło już nieźle mnie doświadczyć… Do schroniska trafiłam 2 października 2026 roku, po tym, jak moja właścicielka pozostawiła mnie pod opieką swojej siostry, nie uzgadniając z nią wcześniej tej decyzji. Niestety, od kwietnia zmagałam się z alergią, uporczywym świądem i ogromnym bólem uszu, z których jedno jest dodatkowo przycięte. Ze względu na trudności finansowe nie otrzymałam wcześniej odpowiedniego leczenia. Na szczęście tutaj wreszcie uzyskałam pomoc! Już w początkowym okresie leczenia poczułam ogromną ulgę, odzyskałam radość życia i mogłam pokazać opiekunom swoje prawdziwe oblicze. Okazało się, że jestem niezwykle wesołą, energiczną i towarzyską suczką, która uwielbia bliskość człowieka! Mimo niewielkich rozmiarów mam w sobie mnóstwo temperamentu. Uwielbiam spacery, ładnie chodzę na smyczy i reaguję na podstawowe komendy. Potrafię również zachować czystość w swoim boksie. Co ciekawe, wszystkie zabiegi weterynaryjne znoszę z ogromną cierpliwością i godnością, nawet jeśli nie należą do najprzyjemniejszych. Szukam aktywnego, kochającego domu, w którym nie zabraknie mi spacerów, zabawy i ludzkiego towarzystwa. Mój przyszły opiekun musi jednak pamiętać o moich problemach zdrowotnych i być gotowy na dalszą kontrolę alergii oraz stanu moich uszu, a w razie potrzeby również leczenie. Gdy zakończę leczenie, będę miała wykonany zabieg sterylizacji. Może to właśnie Ty podarujesz mi dom, na który tak bardzo zasługuję? Numer w schronisku: 13363

Luna Seniorka
Do adopcji
Średni

Luna Seniorka

mieszaniec · Samica

10 lat15 kg Zabrze

Cześć, jestem Luna! Mam około 10 lat, a do Psitula trafiłam 29 sierpnia 2026 roku. Przez dwa dni biegałam przerażona z przypiętą smyczą w okolicy ul. Bytomskiej i Zamkowej. Na szczęście dzięki pomocy dobrych ludzi udało się mnie bezpiecznie zabezpieczyć. Po kilku dniach odezwał się mój właściciel, który przekazał, że uciekłam mu z tramwaju, choć nie pamiętał dokładnie, gdzie do tego doszło. Ponieważ pojawiły się pewne wątpliwości dotyczące sprawowanej nade mną opieki, moja sytuacja jest jeszcze wyjaśniana. Na ten moment nie wiadomo więc, czy wrócę do dotychczasowego domu, czy będę szukała nowego. Jestem delikatną i dość lękliwą suczką. Potrzebuję chwili, żeby zaufać, ale kiedy już kogoś poznam, pokazuję swoje bardzo czułe oblicze. Uwielbiam się przytulać, a kiedy głaskanie kończy się zbyt szybko, potrafię łapką grzecznie poprosić o więcej. Ładnie chodzę na smyczy, dogaduję się z innymi psami i zdecydowanie należę do tych, które cenią sobie spokój. Lubię odpoczywać, obserwować otoczenie i być blisko człowieka, przy którym czuję się bezpiecznie. Zostałam zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana, a wkrótce czeka mnie także zabieg sterylizacji. Na razie spokojnie czekam, aż wyjaśni się, co będzie dalej. Najważniejsze, żeby moje dalsze życie było już bezpieczne, spokojne i pełne troski. Numer w schronisku: 13339

Saba Czarna
Do adopcji
Średni

Saba Czarna

mieszaniec z cechami owczarka · Samica

2 lata15 kg Zabrze

Mam na imię Saba i urodziłam się w maju 2024 roku. 6 maja 2026 roku zostałam odebrana przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Zabrzu z miejsca, które nigdy nie powinno być domem dla psa. Mieszkałam w oborze razem z bykami, dlatego wiele rzeczy, które dla innych psów są codziennością, jest dla mnie wciąż nowe i trochę przerażające. Mimo tego nie straciłam zaufania do człowieka. Jestem bardzo przyjacielska, otwarta na ludzi i całym sercem kocham przytulanie. Wystarczy odrobina czułości, a wtulam się w człowieka tak, jakbym chciała nadrobić cały brak miłości z dotychczasowego życia. Jestem zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. Uczę się chodzić na smyczy i potrzebuję cierpliwego opiekuna, który pomoże mi pokonać lęki oraz nauczy mnie spokojnych kontaktów z innymi psami. Szukam domu, w którym ktoś pokaże mi, że świat może być bezpieczny i dobry. Może na początku będę trochę „dzikuskiem”, ale pod moją niepewnością kryje się cudowna, spragniona miłości suczka. Jeśli dasz mi czas i serce, odwdzięczę się bezgranicznym zaufaniem i oddaniem. Może to właśnie Ty odmienisz moje życie i pokażesz mi, czym jest prawdziwy dom? Numer w schronisku: 13241

Max Młody
Do adopcji
Średni

Max Młody

mieszaniec z cechami owczarka · Samiec

1 rok18 kg Zabrze

Niestety, maja nowa rodzina nie podołała moim wymaganiom i znów czekam w psitulu na domek :-( 15.12.2025 Z amieszkałem ze swoją nową rodzinką w Gliwicach 18.08.2025 Cześć, tu Maks! Mam około roku, jestem średniej wielkości i… raczej nie da się mnie nie zauważyć ???? Trafiłem do schroniska 15 czerwca 2025 r. – według "oficjalnej wersji" znaleziono mnie błąkającego się przy ul. Okrzei. Prawda jednak jest trochę inna – byłem po prostu za bardzo... sobą. Nie radzili sobie ze mną, nie dogadywałem się z drugim psem i tak oto trafiłem tutaj. No i cóż mogę powiedzieć… wulkan energii to mało powiedziane. Jestem żywiołem w czystej postaci – taki pies turbo doładowany. Potrzebuję opiekuna, który ma dużo czasu, cierpliwości i chęci, by ze mną pracować. Wiem, że to spore wyzwanie – ale uwierz mi, warto. Bo ja naprawdę chcę się uczyć i być najlepszą wersją siebie. Wiem już, co to „siad” i wykonuję tę komendę jak zawodowiec – ktoś kiedyś trochę ze mną pracował. A najlepsze jest to, że jestem bardzo plastyczny – chłonę wiedzę jak gąbka i tylko czekam, aż ktoś pokaże mi, jak być grzecznym psem z zasadami. Wysokie pobudzenie to coś, nad czym trzeba popracować, ale mam nadzieję, że po planowanym zabiegu kastracji (już niedługo!) będzie łatwiej. Mam aktualne szczepienia, jestem odrobaczony i gotowy na nowe życie – może właśnie z Tobą? Jeśli szukasz psa, który ma serce wielkości Teksasu, energię maratończyka i ogromny potencjał – przyjdź mnie poznać. Może to ja sprawię, że Twoje dni staną się pełne radości (i trochę wyzwań – ale takich pozytywnych!) 18.08.2025 zamieszkałem ze swoją nową rodzinką w Gliwicach Numer w schronisku: 13026

Czesia
Do adopcji
Średni

Czesia

Europejski · Samica

10 lat4 kg Zabrze

Cześć, jestem Czesia! Jestem starszą kocią damą, która do schroniska trafiła 21 września 2026 roku z ul. Korczoka w Zabrzu. Wcześniej żyłam jako kotka wolnożyjąca, ale niestety zdrowie przestało mi dopisywać. Pierwsze dni spędziłam w Centrum Weterynarii, gdzie otoczono mnie niezbędną opieką. Okazało się, że mam stare złamanie łapki, którego nie da się już naprawić operacyjnie. Ze względu na mój stan zdrowia powrót na wolność nie był możliwy, dlatego zostałam mieszkanką Psitula. A jaka jestem? Wbrew pozorom całkiem ze mnie towarzyska starsza pani! Uwielbiam bliskość człowieka, chętnie się przytulam i korzystam z pieszczot. Oczywiście mam też swój charakterek i potrafię pokazać, kiedy coś mi nie odpowiada, ale przecież prawdziwa kocia dama musi mieć własne zdanie! Dobrze dogaduję się z innymi kotkami i potrafię korzystać z kuwety. Ze względu na mój stan zdrowia nie wszystkie zabiegi profilaktyczne mogły zostać jeszcze wykonane. Jeśli zdrowie mi na to pozwoli, zostanę zaszczepiona i poddana ewentualnym niezbędnym zabiegom weterynaryjnym. Nie jestem już młodziutka, a moje zdrowie wymaga troski, ale wciąż mam mnóstwo czułości do podarowania! Marzę o spokojnym, ciepłym domku, w którym będę mogła spędzić jesień swojego życia otoczona miłością i poczuciem bezpieczeństwa. Może właśnie Ty podarujesz mi najpiękniejszą emeryturę, o jakiej może marzyć starsza kocia dama? Numer w schronisku: k-5357

Tilia
Do adopcji
Mały

Tilia

mieszaniec · Samica

6 miesięcy2 kg Zabrze

Cześć, jestem Tilia! Do schroniska trafiłam 1 sierpnia 2026 roku, mając zaledwie około 6 tygodni. Niestety, moje życie nie zaczęło się najlepiej. Przyjechałam z bardzo poważnie uszkodzonym ogonkiem, który wymagał natychmiastowej amputacji. Zabieg był trudny, ponieważ ogonek trzeba było amputować bardzo wysoko, a część skóry była już objęta martwicą. Gojenie trwało długo i wymagało mnóstwa cierpliwości. Na szczęście dziś rana jest już całkowicie zagojona! Nie mamy jednak pewności, czy skutki dawnego urazu nie będą sprawiały mi problemów w przyszłości, dlatego potrzebuję świadomego i odpowiedzialnego opiekuna. A jaka jestem? No cóż, może nie mam ogonka, ale za to charakterku mi nie brakuje! Jestem jeszcze nieufna wobec ludzi i potrzebuję czasu, żeby komuś zaufać. Jednocześnie jestem niesamowicie ciekawska, uwielbiam zabawę, gonitwy i wszelkie kocie szaleństwa. Wszędzie muszę zajrzeć i wszystko sprawdzić! Świetnie dogaduję się z innymi kotkami, dlatego bardzo chciałabym zamieszkać z miłym, towarzyskim kocim przyjacielem. Jego obecność z pewnością pomoże mi nabierać odwagi. Pięknie korzystam z kuwety, zostałam zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. Wkrótce czeka mnie również zabieg sterylizacji. Może i straciłam ogonek, ale nie straciłam radości życia! Teraz marzę o cierpliwym, kochającym człowieku, który zaakceptuje mnie taką, jaka jestem, i podaruje mi bezpieczny dom na zawsze. Może właśnie Ty pokochasz tę małą, wyjątkową koteczkę bez ogonka? Numer w schronisku: k-5347

Łoka
Do adopcji
Mały

Łoka

Europejski · Samica

4 miesiące2 kg Zabrze

Cześć, jestem Łoka! Jestem młodziutką koteczką, która na świat przyszła prawdopodobnie na przełomie czerwca i lipca 2026 roku. Do schroniska trafiłam 14 października 2026 roku po tym, jak znaleziono mnie na ul. Łokietka w Zabrzu. Wiecie, co jest w tej historii najsmutniejsze? Miałam już kiedyś swój dom... Podobno moi właściciele nawet mnie szukali, ale ostatecznie nikt nie zgłosił się po mnie do schroniska. Nie wiem, dlaczego tak się stało, ale bardzo chciałabym znów mieć swojego człowieka, tym razem już na zawsze! Na szczęście nie straciłam pogody ducha! Jestem niezwykle miłą, otwartą i towarzyską dziewczynką, której dosłownie wszędzie pełno! Uwielbiam ludzi, chętnie korzystam z ich towarzystwa i z ogromną ciekawością obserwuję wszystko, co dzieje się wokół mnie. A zabawa? Oooo, to zdecydowanie moja specjalność! Mam mnóstwo energii, jeszcze więcej pomysłów i nie zamierzam marnować ani chwili mojego kociego dzieciństwa! Chętnie biegam, szaleję i odkrywam kolejne zakamarki. Ze mną naprawdę trudno się nudzić! Bardzo lubię również inne kotki, dlatego z przyjemnością zamieszkałabym w domu, w którym czekałby na mnie miły, towarzyski koci przyjaciel. Wspólne zabawy i psoty? Jestem zdecydowanie na tak! Pięknie korzystam z kuwety, zostałam już zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. W przyszłości należy zgłosić się ze mną do naszego schroniska na bezpłatny zabieg sterylizacji. Choć jestem jeszcze malutka, zdążyłam już przekonać się, jak łatwo można stracić swój dom. Dlatego teraz marzę o takim, w którym będę kochana, bezpieczna i z którego już nigdy nie będę musiała odchodzić. Może właśnie Ty podarujesz mi tę szansę? Obiecuję wnieść do Twojego życia mnóstwo radości, kocich psot i miłości! Numer w schronisku: k-5375

Ralph
Do adopcji
Średni

Ralph

mieszaniec · Samiec

5 miesięcy3 kg Zabrze

Cześć, jestem Ralph! Na świat przyszedłem prawdopodobnie na przełomie maja i czerwca 2026 roku, a do schroniska trafiłem 11 października 2026 roku z ul. Wolności w Zabrzu. Choć jestem jeszcze kocim dzieciaczkiem, życie zdążyło już wystawić mnie na niejedną próbę. Urodziłem się na wolności, gdzie od początku musiałem radzić sobie bez opieki człowieka. Niestety, do Psitula trafiłem ze starym złamaniem nadgarstka, przez które moja łapka już nigdy nie będzie w pełni sprawna. Ale wiecie co? Ja chyba zupełnie się tym nie przejmuję! Dla mnie najważniejsze jest to, że mogę cieszyć się życiem, poznawać świat i korzystać z uroków kociego dzieciństwa. Mimo że wcześniej nie miałem zbyt wielu okazji do bliskiego kontaktu z ludźmi, jestem niezwykle łagodnym kocurkiem. Człowiek wciąż budzi we mnie trochę strachu i niepewności, ale coraz częściej przekonuję się, że jego bliskość może być naprawdę przyjemna. Widać, że głaskanie i czułości sprawiają mi radość, choć jeszcze nie zawsze mam odwagę sam się o nie upominać. Potrzebuję po prostu troszeczkę czasu, cierpliwości i spokojnego oswajania. Za to inne kotki? Oooo, je uwielbiam! W ich towarzystwie czuję się swobodnie i bezpiecznie. Dlatego bardzo chciałbym zamieszkać w domu, w którym czekałby na mnie miły, towarzyski koci przyjaciel. Taki kompan z pewnością pomógłby mi nabierać odwagi i przekonać się, że życie u boku człowieka może być naprawdę wspaniałe. Pięknie korzystam z kuwety, zostałem zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany i wykastrowany. Moja łapka może nigdy nie będzie całkiem sprawna, ale przecież nie ona decyduje o tym, ile miłości i radości mogę wnieść do czyjegoś życia! Szukam spokojnego, cierpliwego domku, w którym nikt nie będzie oceniał mnie przez pryzmat mojej niepełnosprawności. Chciałbym po prostu być kochanym kotkiem, takim jak wszystkie inne. Może właśnie Ty pokażesz mi, że mimo trudnego początku przede mną jeszcze całe piękne życie? Numer w schronisku: k-5374

Karmelito
Do adopcji
Średni

Karmelito

mieszaniec · Samiec

2 lata5 kg Zabrze

Cześć, jestem Karmelito! Jestem młodym, choć już dorosłym kocurkiem, który trafił do schroniska 9 października 2026 roku z ul. Kossaka w Zabrzu. Przywiózł mnie pewien pan w transporterku, opowiadając, że musiał łapać mnie w piwnicy w rękawicach, bo podobno byłem agresywny. No cóż... chyba ktoś mnie troszeczkę źle zrozumiał! W Psitulu szybko okazało się, że z żadnego ze mnie groźnego tygrysa! Wręcz przeciwnie – jestem prawdziwą oazą spokoju i łagodności, a do tego ogromnym pieszczochem! Uwielbiam się przytulać, nadstawiać do głaskania i być blisko człowieka. Można mnie bez problemu brać na ręce, a wtedy robię coś, czemu naprawdę trudno się oprzeć – wtulam swój łepek w szyję opiekuna, jakbym chciał powiedzieć: „Przytul mnie jeszcze troszeczkę, dobrze?”. Nieco inaczej wygląda moja relacja z innymi kotami. Ich obecność budzi we mnie obawy, dlatego zdecydowanie lepiej czułbym się w spokojnym domku, w którym mógłbym być jedynym kocim mieszkańcem i mieć swojego człowieka na wyłączność. Muszę też przyznać, że bywam odrobinę wybredny przy miseczce. Nie wszystko trafia w mój wyrafinowany gust, ale spokojnie – z opiekunami udało nam się już dojść do porozumienia w kwestiach kulinarnych! Pięknie korzystam z kuwety, zostałem zaszczepiony, odrobaczony i zaczipowany. Do schroniska trafiłem już wykastrowany. Nie wiem, dlaczego znalazłem się w piwnicy i skąd wzięła się opinia o mojej agresji. Wiem natomiast, że najbardziej na świecie pragnę bliskości człowieka. Marzę o własnym domku, w którym będę mógł bez końca się przytulać, wtulać łepek w czyjeś ramiona i już nigdy nie martwić się o swoją przyszłość. Może to właśnie w Twoich ramionach odnajdę swoje miejsce na ziemi? Numer w schronisku: k-5373

Harvey
Do adopcji
Mały

Harvey

Europejski · Samiec

2 miesiące1 kg Zabrze

Cześć, jestem Harvey! Na świat przyszedłem prawdopodobnie na początku sierpnia 2026 roku, a do schroniska trafiłem 5 października 2026 roku z ul. Wolności w Zabrzu. Moje początki w Psitulu nie były najłatwiejsze. Byłem bardzo przestraszony, a na dodatek dokuczał mi koci katar. Na szczęście trafiłem pod dobrą opiekę i dziś czuję się już zdecydowanie lepiej! Kiedy tylko odzyskałem siły i poczułem się bezpieczniej, okazało się, że jestem prawdziwym małym miziakiem! Uwielbiam bliskość człowieka, głaskanie i wszelkie czułości. Chętnie nadstawiam się do pieszczot, a gdy tylko nadarzy się okazja, z przyjemnością korzystam z towarzystwa opiekunów. Oczywiście, jak na kociego dzieciaczka przystało, mam też mnóstwo energii! Uwielbiam się bawić, szaleć i odkrywać wszystko, co mnie otacza. Raz jestem słodkim przytulaskiem, a za chwilę małym rozrabiaką, któremu w głowie tylko zabawa! Pięknie korzystam z kuwety, zostałem już zaszczepiony, odrobaczony i zaczipowany. W przyszłości należy zgłosić się ze mną do naszego schroniska na bezpłatny zabieg kastracji. Teraz do pełni szczęścia brakuje mi już tylko własnego domku i człowieka, którego będę mógł obdarzać całą swoją kocią miłością! Może właśnie Ty zostaniesz moim najlepszym przyjacielem na całe życie? Numer w schronisku: k-5371

Maniusia
Do adopcji
Mały

Maniusia

Europejski · Samica

2 miesiące1 kg Zabrze

Cześć! Jestem małą koteczką, która na świat przyszła prawdopodobnie w połowie sierpnia 2026 roku. Do schroniska trafiłam 2 października 2026 roku z ul. Mańdy w Zabrzu. Podobno wcześniej mieszkałam tam razem z mamą i rodzeństwem, ale niestety nie wiadomo, co się z nimi stało. Zostałam zupełnie sama, przerażona i straszliwie głodna. Głośno miauczałam, próbując zwrócić na siebie uwagę i błagając o pomoc. Na szczęście ktoś usłyszał moje wołanie i tak znalazłam się pod opieką Psitula. Muszę przyznać, że początki naszej znajomości nie należały do najłatwiejszych! Byłam małą, waleczną dziewczynką, która za wszelką cenę próbowała pokazać, że potrafi się obronić. Człowiek budził we mnie ogromny strach, dlatego wolałam trzymać go na dystans. Na szczęście z każdym kolejnym dniem nabieram odwagi, a mój bojowy charakterek powoli ustępuje miejsca ciekawości. Nadal nie jestem wielką miłośniczką ludzkich czułości, ale robię postępy i potrzebuję po prostu trochę więcej czasu. Za to inne kotki? Oooo, to zupełnie inna historia! Uwielbiam ich towarzystwo i właśnie przy nich czuję się najbezpieczniej. Obecnie mieszkam z Dimim, z którym świetnie się dogaduję. Dlatego marzy mi się domek, do którego mogłabym przeprowadzić się razem z jednym z moich kocich przyjaciół ze schroniska. Obecność drugiego kotka z pewnością pomoże mi nabierać odwagi i odnaleźć się w nowym otoczeniu. Jestem jeszcze malutka, uwielbiam kocie towarzystwo i mam przed sobą całe życie. Potrzebuję cierpliwego opiekuna, który zrozumie, że nie każdy kotek od razu wskakuje na kolana, a na zaufanie czasem trzeba sobie troszeczkę zapracować. Pięknie korzystam z kuwety, zostałam już zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. W przyszłości należy zgłosić się ze mną do naszego schroniska na bezpłatny zabieg sterylizacji. Może właśnie Ty podarujesz mi domek, w którym u boku kociego przyjaciela nauczę się, że człowiek też może być kimś naprawdę wyjątkowym? Numer w schronisku: k-5367

Bartek
Do adopcji
Średni

Bartek

Europejski · Samiec

8 lat5 kg Zabrze

Cześć, jestem Bartek, chociaż możecie mówić mi Bartuś! Mam prawdopodobnie około 8 lat i jeszcze niedawno miałem swój dom, swoją ukochaną Panią i życie, które dobrze znałem. Niestety, moja opiekunka odeszła, a wraz z nią zawalił się cały mój świat... 19 września 2026 roku trafiłem do schroniska z ul. Św. Teresy w Zabrzu. Nie rozumiem, co się wydarzyło, dlaczego nie ma już przy mnie mojej Pani i dlaczego znalazłem się w zupełnie obcym miejscu. Wszystko mnie przeraża, dlatego najbezpieczniej czuję się schowany przed całym światem. Pierwsze dni były dla mnie tak trudne, że zupełnie przestałem jeść. Teraz na szczęście jedzonko zaczęło znikać z miseczki, ale ja nadal większość czasu spędzam w ukryciu. Nie szukam kontaktu z opiekunami, nie wychodzę na powitanie i nie mam odwagi nawiązywać nowych znajomości. Jestem bardzo wrażliwym kotem, dla którego utrata domu i ukochanej osoby okazała się ogromnym przeżyciem. Niewiele wiadomo o moim wcześniejszym życiu. Podobno ze swoją Panią miałem dobrą relację, a dom dzieliłem również z drugim kotem. Być może kiedyś znów nauczę się ufać, ale potrzebuję do tego czasu, ciszy i przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa. Nie obiecuję, że od pierwszego dnia będę się przytulał, mruczał i wskakiwał na kolana. Możliwe, że przez dłuższy czas będę potrzebował własnego, spokojnego kącika, z którego powoli zacznę poznawać nowy świat. Szukam cierpliwego, wyrozumiałego człowieka, który nie będzie niczego ode mnie wymagał na siłę. Kogoś, kto pozwoli mi odzyskać równowagę we własnym tempie. Potrafię korzystać z kuwety, zostałem zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany i wykastrowany. Straciłem osobę, która była całym moim światem. Teraz najbardziej potrzebuję kogoś, kto podaruje mi nowy, spokojny dom i pozwoli uwierzyć, że jeszcze wszystko może być dobrze. Może właśnie u Ciebie odnajdę bezpieczeństwo, za którym tak bardzo tęsknię? Numer w schronisku: k-5356

Piccolo
Do adopcji
Mały

Piccolo

Europejski · Samiec

3 miesiące0,21 kg Zabrze

Cześć, jestem Piccolo! Jestem małym kocurkiem, który na świat przyszedł prawdopodobnie w połowie lipca 2026 roku. Do schroniska trafiłem 23 sierpnia 2026 roku razem z mamą Sonatą i dwiema siostrzyczkami – Fugą i Etiudą. Znaleziono nas na ogródkach działkowych przy ul. Heweliusza w Zabrzu. Nasze początki nie były łatwe. Cała nasza rodzinka była w bardzo złym stanie, ale to ja byłem najsłabszy. Ważyłem zaledwie 212 gramów, choć w moim wieku powinienem ważyć co najmniej dwa razy tyle! Moje życie było poważnie zagrożone, a walka o moje zdrowie trwała najdłużej. Na szczęście opiekunowie nie poddali się, a ja postanowiłem udowodnić wszystkim, że w tak maleńkim ciałku może kryć się naprawdę ogromna wola życia! Dziś jestem wesołym, rezolutnym i bardzo towarzyskim kocurkiem. Uwielbiam ludzi, zabawę i wszystko, co ciekawego dzieje się wokół mnie. Mam mnóstwo energii i jeszcze więcej pomysłów na jej wykorzystanie! Po trudnym starcie nadrabiam stracony czas i korzystam z dzieciństwa pełnymi łapkami. Jestem już zaszczepiony, odrobaczony i zaczipowany. W przyszłości mój nowy opiekun będzie musiał zgłosić się ze mną do schroniska na bezpłatny zabieg kastracji. Wygrałem swoją pierwszą, najważniejszą walkę. Teraz brakuje mi już tylko kochającego domku, w którym będę mógł dorastać szczęśliwy i bezpieczny! Numer w schronisku: k-5336

Fuga
Do adopcji
Mały

Fuga

mieszaniec · Samica

3 miesiące2 kg Zabrze

Cześć, jestem Fuga! Na świat przyszłam prawdopodobnie w połowie lipca 2026 roku, a już kilka tygodni później musiałam stoczyć swoją pierwszą, bardzo trudną walkę o życie. 23 sierpnia 2026 roku trafiłam do schroniska razem z mamą Sonatą oraz rodzeństwem – Piccolo i Etiudą. Znaleziono nas na ogródkach działkowych przy ul. Heweliusza w Zabrzu. Byliśmy w tak złym stanie, że bez natychmiastowej pomocy mogliśmy nie przeżyć. Od razu rozpoczęto nasze leczenie i dokarmianie, a opiekunowie robili wszystko, żeby postawić nas na łapki. Na szczęście udało się! Dziś jestem już zupełnie inną koteczką – pełną energii, ciekawą świata i zawsze gotową do zabawy! Uwielbiam szaleństwa, gonitwy i wszelkie kocie figle. Kiedy w grę wchodzą zabawki, naprawdę trudno mnie zatrzymać! Muszę jednak przyznać, że do ludzi podchodzę jeszcze z pewną rezerwą. Nie jestem typem kotki, która od razu rzuca się w ramiona nieznajomych. Potrzebuję czasu, cierpliwości i spokojnego oswajania. Wierzę, że u boku wyrozumiałego opiekuna z każdym dniem będę nabierać coraz większej odwagi. Jestem zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. W przyszłości należy zgłosić się ze mną do naszego schroniska na bezpłatny zabieg sterylizacji. Szukam domku, w którym nikt nie będzie mnie poganiał, a moje małe kocie serduszko będzie mogło nauczyć się ufać we własnym tempie. Może znajdzie się u Ciebie miejsce dla mnie? Numer w schronisku: k-5335

Etiuda
Do adopcji
Mały

Etiuda

Europejski · Samica

3 miesiące1,5 kg Zabrze

Cześć, jestem Etiuda! Jestem małą koteczką urodzoną prawdopodobnie w połowie lipca 2026 roku. Moje dzieciństwo zaczęło się od trudnych doświadczeń. 23 sierpnia 2026 roku razem z mamą Sonatą, siostrą Fugą i braciszkiem Piccolo trafiłam do schroniska z ogródków działkowych przy ul. Heweliusza w Zabrzu. Cała nasza rodzinka była bardzo chora i osłabiona, a nasz stan zagrażał życiu. Potrzebowaliśmy natychmiastowego leczenia i intensywnego dokarmiania. Na szczęście trafiliśmy pod troskliwą opiekę i powoli zaczęliśmy odzyskiwać siły. Dziś tamte trudne chwile są już za nami, a ja mogę wreszcie cieszyć się beztroskim kocim dzieciństwem! Jaka jestem? Przede wszystkim wesoła, energiczna i bardzo skora do zabawy! Uwielbiam biegać, szaleć i odkrywać otaczający mnie świat. Pomysłów na kocie psoty zdecydowanie mi nie brakuje! W kontaktach z człowiekiem jestem jednak jeszcze trochę nieśmiała. Wolę najpierw poobserwować z bezpiecznej odległości i przekonać się, że nic mi nie grozi. Nie chcę być do niczego zmuszana – potrzebuję kogoś, kto zrozumie, że zaufanie buduje się małymi kroczkami. Kto wie, może kiedy poczuję się naprawdę bezpiecznie, odkryję w sobie również duszę przytulaska? Zostałam już zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. W przyszłości mój opiekun będzie musiał zgłosić się ze mną do schroniska na bezpłatny zabieg sterylizacji. Za mną trudny początek, ale przede mną całe życie! Marzę, żeby spędzić je w kochającym domu, w którym będę mogła być po prostu sobą. Numer w schronisku: k-5334

Sonata
Do adopcji
Mały

Sonata

Europejski · Samica

2 lata4 kg Zabrze

Cześć, jestem Sonata! 23 sierpnia 2026 roku trafiłam do schroniska razem z trójką moich maleńkich dzieci – Piccolo, Fugą i Etiudą. Znaleziono nas na ogródkach działkowych przy ul. Heweliusza w Zabrzu. Niestety, cała nasza czwórka była w dramatycznym stanie, a nasze życie wisiało na włosku. Byliśmy skrajnie osłabieni i potrzebowaliśmy natychmiastowej pomocy. Na szczęście w Psitulu od razu otoczono nas opieką, wdrożono leczenie i zadbano o odpowiednie dokarmianie. Nie było łatwo, ale wspólnie z moimi maluszkami dzielnie walczyliśmy o zdrowie i życie. Dziś najgorsze mamy już za sobą i możemy z nadzieją patrzeć w przyszłość. Nie wiem, co przyniesie kolejny rozdział mojej historii, ale bardzo chciałabym, żeby znalazł się w nim bezpieczny, kochający dom. Taki, w którym już nigdy nie będę musiała martwić się o przetrwanie. Jestem zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. Przed adopcją czeka mnie jeszcze zabieg sterylizacji. Może po wszystkim, co przeszłam, właśnie u Ciebie odnajdę spokój i poczucie bezpieczeństwa? Numer w schronisku: k-5333

Wito
Do adopcji
Średni

Wito

Europejski · Samiec

4 lata5 kg Zabrze

Cześć, jestem Wito! Jestem kilkuletnim kocurkiem, który przez dłuższy czas błąkał się po okolicach ul. Witosa w Zabrzu. Kilkukrotnie zgłaszano mnie do schroniska jako zagubionego kotka, którego wygląd z każdym kolejnym spotkaniem budził coraz większy niepokój. Ostatecznie 8 sierpnia 2026 roku trafiłem pod opiekę Psitula. Podczas wizyty w Centrum Weterynarii okazało się, że mam złamaną szyjkę kości udowej. Zastosowano leczenie polegające na ostrzyknięciu miejsca urazu, a ze względu na panującą wówczas chorobę zakaźną zostałem również zaszczepiony. Na szczęście kolejne kontrole wykazały zrost kości i brak bolesności. Nie wiadomo, czy wcześniej miałem swój dom i byłem kotem wychodzącym, czy może całe życie radziłem sobie na ulicy. Jedno jest pewne – nie należę do kotów, które od pierwszego spotkania wskakują człowiekowi na kolana i domagają się pieszczot. Jestem raczej spokojnym, zdystansowanym obserwatorem. Zarówno wobec ludzi, jak i innych kotów zachowuję pewien dystans. Nie szukam konfliktów, nikomu nie wchodzę w drogę i cenię sobie święty spokój. Kto wie, może w cichym, spokojnym domu, u boku cierpliwego opiekuna, z czasem odważę się pokazać swoje bardziej czułe oblicze? Potrzebuję tylko kogoś, kto zaakceptuje mnie takim, jakim jestem, i nie będzie oczekiwał, że z dnia na dzień stanę się wielkim przytulasem. Potrafię korzystać z kuwety, jestem zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany i wykastrowany. Może właśnie Ty podarujesz mi spokojną przystań, w której nie będę już musiał się o nic martwić? Numer w schronisku: k-5324

Orvian
Do adopcji
Mały

Orvian

Europejski · Samiec

5 miesięcy2 kg Zabrze

Siemka, jestem Orvian! Jestem jedynym chłopakiem w naszym małym rodzeństwie! Razem z trzema siostrami trafiłem do schroniska 31 sierpnia 2026 roku z ul. Cmentarnej, gdzie zostaliśmy znalezieni na wysypisku śmieci. Mieliśmy wtedy zaledwie około 5 tygodni i zdecydowanie nie tak powinno wyglądać dzieciństwo kociaków. Na szczęście teraz mogę zajmować się tym, co wychodzi mi najlepiej – zabawą! Jestem wesołym, pełnym energii kocurkiem, który uwielbia kocie gonitwy, zaczepki i wszelkiego rodzaju zabawki. Z innymi kotami dogaduję się świetnie, a ich towarzystwo daje mi dużo radości. Z ludźmi sprawa wygląda troszkę inaczej. Wciąż jestem nieufny i potrzebuję czasu, żeby poczuć się swobodnie w ich obecności. Nie jestem jeszcze typem odważnego przytulasa, dlatego szukam kogoś, kto zrozumie, że zaufanie trzeba zdobywać powoli. Spokój, cierpliwość i wspólna zabawa z pewnością pomogą nam się zaprzyjaźnić. Jestem już zaszczepiony, odrobaczony i zaczipowany, a w przyszłości należy zgłosić się ze mną do naszego schroniska na bezpłatny zabieg kastracji. Marzy mi się bezpieczny dom, najlepiej z przyjaznym kotem, który dotrzyma mi towarzystwa i pokaże, że życie u boku człowieka może być naprawdę fajne. Może dasz szansę małemu Orvianowi? Obiecuję mnóstwo kocich wygłupów, a nad odwagą będziemy pracować razem! Numer w schronisku: k-5345

Miruna
Do adopcji
Mały

Miruna

mieszaniec · Samica

5 miesięcy1,5 kg Zabrze

Cześć, jestem Miruna! 31 sierpnia 2026 roku, jako około 5-tygodniowa koteczka, trafiłam do schroniska razem z moim rodzeństwem. Znaleziono nas na wysypisku śmieci przy ul. Cmentarnej. Nie był to najlepszy początek życia dla takich maluchów jak my, ale na szczęście otrzymaliśmy szansę na coś lepszego. Choć jestem jeszcze nieufna wobec ludzi, nie oznacza to, że brakuje mi kociej energii! Wręcz przeciwnie – uwielbiam zabawy, bieganie i odkrywanie wszystkiego, co znajduje się wokół mnie. Kiedy czuję się bezpiecznie, potrafię pokazać, ile radości i szaleństwa mieści się w takim małym futerku. Świetnie dogaduję się z innymi kotami, dlatego bardzo ucieszyłabym się z kociego towarzystwa w nowym domu. Człowiek natomiast musi jeszcze trochę popracować na moje zaufanie. Nie lubię pośpiechu ani narzucania mi kontaktu. Potrzebuję cierpliwego opiekuna, który pozwoli mi samodzielnie zdecydować, kiedy będę gotowa na bliższą znajomość. Mam już za sobą szczepienia, odrobaczenie i czipowanie. W przyszłości należy zgłosić się ze mną do naszego schroniska na bezpłatny zabieg kastracji. Szukam domu, w którym nikt nie będzie mnie poganiał, a każdy nawet najmniejszy krok w stronę człowieka będzie powodem do radości. Może znajdzie się u Ciebie miejsce dla takiej małej, nieśmiałej iskierki? Numer w schronisku: k-5348

Elvara
Do adopcji
Mały

Elvara

Europejski · Samica

5 miesięcy1,2 kg Zabrze

Hej, mam na imię Elvara! Moja historia rozpoczęła się niezbyt szczęśliwie. 31 sierpnia 2026 roku trafiłam do schroniska z ul. Cmentarnej, gdzie znaleziono mnie wraz z trójką rodzeństwa na wysypisku śmieci. Byłam wtedy malutką, około 5-tygodniową koteczką, która dopiero poznawała świat. Dzisiaj jestem pełną energii, ciekawską dziewczynką, której w głowie przede wszystkim zabawy, gonitwy i odkrywanie nowych zakamarków. Uwielbiam towarzystwo innych kotów, z którymi świetnie się dogaduję i chętnie spędzam czas. Z ludźmi moja znajomość rozwija się nieco wolniej. Wciąż jestem nieufna i zdarza mi się wystraszyć, dlatego szukam opiekuna, który nie będzie oczekiwał ode mnie natychmiastowych przytulanek. Potrzebuję czasu, zrozumienia i możliwości poznawania człowieka we własnym tempie. Wierzę, że w spokojnym, kochającym domu będzie mi łatwiej nabierać odwagi. Zostałam już zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. W przyszłości należy zgłosić się ze mną do naszego schroniska na bezpłatny zabieg kastracji. Nie obiecuję, że od pierwszego dnia będę mruczeć Ci na kolanach, ale może z czasem wspólnie napiszemy zupełnie nowy rozdział mojej historii? Numer w schronisku: k-5346

Tindra
Do adopcji
Mały

Tindra

Europejski · Samica

5 miesięcy1,5 kg Zabrze

Cześć, jestem Tindra! Do schroniska trafiłam 31 sierpnia 2026 roku z ul. Cmentarnej, gdzie razem z rodzeństwem zostałam znaleziona na wysypisku śmieci. Miałam wtedy zaledwie około 5 tygodni, a moje życie już zdążyło pokazać mi, że świat nie zawsze jest bezpiecznym miejscem. Jestem wesołą, energiczną koteczką, która uwielbia zabawy i kocie harce. Wszystko mnie ciekawi, choć do ludzi wciąż podchodzę z dużą ostrożnością. Nie należę do kotków, które od razu wskakują na kolana. Potrzebuję czasu, cierpliwości i spokojnego podejścia, żeby przekonać się, że człowiek może być moim przyjacielem. Za to w towarzystwie innych kotów czuję się bardzo dobrze! Chętnie się z nimi bawię i świetnie dogaduję z kocimi kompanami. Byłoby cudownie, gdybym zamieszkała z jednym z mojego rodzeństwa lub innym przyjaznym kotkiem. Jestem już zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana, a w przyszłości należy zgłosić się ze mną do schroniska na bezpłatny zabieg kastracji. Może właśnie Ty pokażesz mi, że za ludzką dłonią kryje się nie tylko zabawa, ale też czułość i bezpieczeństwo? Numer w schronisku: k-5344

Dottie
Do adopcji
Średni

Dottie

mieszaniec o cechach owczarka · Samica

1 rok15 kg Zabrze

Cześć, jestem Dottie! Jestem młodziutką, bardzo towarzyską suczką, która trafiła do schroniska 10 października 2026 roku z interwencji z okolic ul. Struga, gdzie biegałam bez nadzoru. Moi właściciele zgłosili się po mnie, jednak pracownicy schroniska mieli poważne wątpliwości, czy powrót do dotychczasowego domu będzie dla mnie odpowiedni i bezpieczny. Jestem wesołą, kontaktową dziewczyną, która uwielbia towarzystwo ludzi. Bywam też dość wokalna – swoje emocje lubię wyrażać głośno i wyraźnie! Potrzebuję odpowiedzialnego opiekuna, który poświęci mi czas, pomoże zapanować nad emocjami i zadba o moje wychowanie oraz prawidłowy rozwój. Posiadam aktualne szczepienia i odrobaczenia, a niebawem czeka mnie zabieg sterylizacji. Szukam kochającego, świadomego domu, w którym otrzymam nie tylko mnóstwo miłości, ale również poczucie bezpieczeństwa i odpowiednie wsparcie. Może to właśnie Ty dasz mi taką szansę? Numer w schronisku: 13369

Misia
Do adopcji
Mały

Misia

Europejski · Samica

7 miesięcy1 kg Zabrze

Jestem młodziutką koteczką, która mimo swojego wieku zdążyła już poznać życie od tej trudniejszej strony. Zostałam znaleziona 7 sierpnia 2026 roku przy ul. Hermisza w Zabrzu, kiedy miałam zaledwie około 7 tygodni. Razem z mamą i rodzeństwem szukałam jedzenia w śmietnikach. Na szczęście mój los się odmienił i od razu trafiłam do domu tymczasowego, gdzie otoczono mnie troską i miłością. Teraz rozglądam się za własnym, kochającym domkiem już na zawsze! Jaka jestem? Przede wszystkim wesoła, żywiołowa i ciekawska! Wszędzie mnie pełno, uwielbiam zabawy i odkrywanie wszystkiego, co mnie otacza. Ale nie samymi psotami żyje kociak! Bardzo lubię ludzi, chętnie nadstawiam się do głaskania i często chodzę za opiekunami niczym mały cień, bo przecież muszę wiedzieć, co ciekawego robią! Mam również regularny kontakt z dziećmi, więc ich towarzystwo nie jest mi obce. Pięknie korzystam z kuwety, jestem już zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. W przyszłości należy zgłosić się ze mną do naszego schroniska na bezpłatny zabieg kastracji. Szukam odpowiedzialnej rodziny, która pokocha moje kocie szaleństwa, zapewni mi bezpieczeństwo, mnóstwo zabawy i czułości. Obiecuję wnieść do nowego domu całe mnóstwo radości, mruczenia i odrobinkę słodkiego zamieszania! Może to właśnie na Ciebie czekam? ???? Numer w schronisku: k-5326

Tessa
Do adopcji
Duży

Tessa

mieszaniec z cechami owczarka · Samica

10 miesięcy25 kg Zabrze

Witajcie, nazywam się Tessa! Jestem młodziutką, dość dużą suczką, która do schroniska trafiła 8 października 2026 roku z interwencji z okolic ul. Bytomskiej w Zabrzu, gdzie podobno biegałam bez nadzoru. Jaka jestem? Prawdziwy wulkan szczenięcej energii! Mam jej tyle, że kumuluję ją niczym oszczędności na lokacie, a kiedy tylko na horyzoncie pojawi się człowiek, natychmiast wypłacam cały kapitał! Oczywiście w postaci radosnych podskoków, zaczepek i zaproszeń do zabawy! Pomysłów mam tysiące, a zabawek chyba jeszcze więcej! Uwielbiam wszystko, co można gonić, podrzucać i czym można się bawić. Dopiero uczę się dobrych manier. Z zachowywaniem czystości radzę sobie coraz lepiej, choć drobne wpadki jeszcze mi się zdarzają. Czasami przypominam sobie również o swoich wilczych przodkach i urządzam koncert wycia, ale robię to coraz rzadziej. W całej tej radości zdarza mi się skakać na ludzi i podgryzać ich podczas zabawy. Dlatego potrzebuję cierpliwego, aktywnego i konsekwentnego opiekuna, który nauczy mnie zasad, pomoże rozładowywać energię i pokaże, jak odpoczywać. Ze względu na moje gabaryty i żywiołowość nie polecam się do domu z małymi dziećmi. Posiadam aktualne szczepienia i odrobaczenia, a kiedy będzie to możliwe, przejdę zabieg sterylizacji. Mam ogromny potencjał, mnóstwo radości w sercu i całe życie przed sobą! Szukam człowieka, który nie tylko dotrzyma mi kroku, ale też nauczy mnie, kiedy warto zwolnić. Może właśnie Ty zostaniesz moim przewodnikiem po dorosłym, psim świecie? Numer w schronisku: 13365

Newsletter

Bądź na bieżąco

Dołącz do naszego newslettera — dzielimy się historiami uratowanych zwierząt, informacjami o adopcjach i tym, jak razem możemy pomagać jeszcze skuteczniej.