+48 22 825 75 35
Skontaktuj się z nami →

Najedź na województwo, aby zobaczyć oddziały

AdopcjaPomoc finansowaWolontariatWspółpracaProjekty
Adopcja

Przejrzyj profile naszych podopiecznych czekających na nowy dom. Każda adopcja to uratowane życie i miejsce dla kolejnego zwierzaka.

Dowiedz się więcej

Adopcja zwierząt

Znajdź swojego nowego towarzysza. Każde zwierzę zasługuje na kochający dom.

Znaleziono 853 zwierzęta

Max
Do adopcji
Mały

Max

mieszaniec · Samiec

4 lata8 kg Zabrze

Witajcie, mam na imię Max. Jestem małym psem i urodziłem się w okolicach 2019 roku. 15 listopada 2023 roku przywieziono mnie z interwencji. Pozwólcie, że co nieco o sobie opowiem. Jestem psem, który może stwarzać pozory psa nieułożonego, dość sfrustrowanego do takiego stopnia, że nawet zębem o coś lub kogoś zahaczę. Jednak podłoże moich zachowań wynika tak naprawdę z ogromnej potrzeby przebywania z człowiekiem, którego już znam. Potrzebuję również stabilizacji, monotonii, abym mógł przewidzieć każdy etap dnia. Spokoju! Tak spokoju, inne psy nie działają na mnie dobrze. Nie byłbym też zalecanym psem do domu gdzie są dzieci. Mój przyszły opiekun w pewnym stopniu będzie musiał pracować nad moim zachowaniem, bądź pielęgnować efekt wykonanej już pracy w schronisku. Jestem czystym psem, załatwiam swoje potrzeby na dworze. Nie niszczę żadnych rzeczy. Uwielbiam spacery- mógłbym spacerować bez końca, cały czas do przodu, co jakiś czas zerkając czy opiekun podąża za mną. Lubię bawić się szarpakiem. Domagam się pieszczot, sam bez pytania wchodzę na kolana bliskiej mi osoby i rozdaję buziaki. Nie lubię gdy mnie opuszcza, w zamian zawsze zostawia mi małe przekupstwo. Jednak czasem to nie załatwia problemu. Dlatego codziennie mam jakieś zajęcie tj. kong z zamrożoną zawartością do wydobycia albo mata do wylizania, gryzak na dłuższą chwilę i wiele, wiele innych. W schronisku jestem bardzo czujny, kontroluję każdą zmianę czy to przechodzi człowiek, czy ktoś podjedzie samochodem. Rzadko można zobaczyć mnie śpiącego, to wszystko świadczy o tym jak bardzo nie służy mi schronisko. Moje miejsce powinno być w domu... Zgodzicie się ze mną? Dlatego nie rezygnuj ze mnie, ponieważ takie psy jak ja potrzebują jeszcze więcej ciepła ze strony człowieka. Numer w schronisku: 12650

Dragon
Do adopcji
Duży

Dragon

mieszaniec · Samiec

1 rok30 kg Zabrze

Witam mam na imię Dragon, jestem dużym, bardzo silnym psem. Urodziłem się w okolicach w okolicach czerwca 2022 roku. Do schroniska po raz pierwszy trafiłem 14 czerwca 2023 roku, podobno zostałem uwiązany do drzewa przy torach równolegle przy ul. Cmentarnej. Zostałem przyjęty, okazało się, że sprawiałem dość spore problemy moim właścicielom dlatego postanowili podać taką historię, jednak panująca w domu pustka nie dawała im spokoju. Po dwóch dniach wrócili po mnie, przyznali się do wszystkiego. Otrzymali zalecenia, porady, sugestie a także poinformowano gdzie i w jaki sposób można uzyskać bezpłatną poradę behawioralną. Moje szczęście po tym jak odzyskałem rodzinę trwało do 3 stycznia 2024 roku, tego dnia zjawiła się moja rodzina ponownie w schronisku. Tym razem ugryzłem 9-cio letniego chłopca. Można było wszystkiego uniknąć, można było przede wszystkim zachować się inaczej. Jednak warto w tym wszystkim zwrócić uwagę, że z pewnością nie był to dom dla mnie. Pies tak energiczny jak ja z niespełnionymi potrzebami takimi jak odpowiednio długie spacery, ćwiczenia stymulacyjne ( nauka komend, zabawki interaktywne itp.) a przede wszystkim relacja człowiek=pies na wysokim poziomie. Niestety byłem tego dobra w znacznym stopniu pozbawiony. Dlatego zaczęły pojawiać się problemy, które jedynie narastały! Bez odpowiedniej wiedzy lub fachowej pomocy behawiorysty, który przede wszystkim stosuje metody pozytywne ciężko o zadowalający finał a w tym przypadku o happy end. Liczę, że w schronisku każda osoba z personelu schroniska dołoży wszelkich starań każdego dnia abym nie był sfrustrowany ani też nie pozwolą abym trafił w niepowołane ręce. Jestem dobrym psem, potrafię świetnie aportować, dużo węszę a to mnie wycisza... Chętnie biegam za piłką, podejmuję się wielu zabaw. A smakołyka zjem jeśli będziesz przy mnie... Widzisz, ja wiem ile znaczy dla mnie człowiek. Obecnie mieszkam z moją koleżanką, początki były różne ale ostatecznie zapanowała między nami harmonia.. Widzie, wiele rzeczy się udaje w takim miejscu jak schronisko, wystarczy tylko zadbać o podstawę z podstaw potrzeb każdego psa i wiele rzeczy wydaje się prostsze... Nie zawiedź mnie człowieku, ja tu na Ciebie czekam... Numer w schronisku: 12535

Bajor
Do adopcji
Duży

Bajor

w typie owczarka niemieckiego · Samiec

4 lata30 kg Zabrze

Cześć! Mam na imię Bajor. Urodziłem się 2 sierpnia 2019 roku i jestem dużym, pięknym psem w typie owczarka niemieckiego. Kiedyś miałem swój dom – mieszkałem z suczką Czudi na posesji firmy przy ul. Szybowej. Niestety, po śmierci naszego opiekuna nasze życie się zmieniło. Trafiliśmy do schroniska 14 grudnia 2023 roku i od tamtej pory czekam na kogoś, kto podaruje mi drugą szansę. Początki w schronisku były dla mnie trudne. Byłem nieśmiały i chowałem się na widok ludzi. Ale wiesz co? Powoli odkryłem, że człowiek to fajna sprawa! Teraz cieszę się jak szczeniak, gdy widzę moich opiekunów. Uwielbiam bawić się zabawkami – czasem nawet potajemnie je podkradam, bo kto by się oprze dobrej zabawie? Jestem psem, który potrzebuje czasu i cierpliwości, żeby zaufać, ale kiedy już to zrobię, oddam całe swoje serce. Mam w sobie ogromny potencjał – mogę być świetnym kompanem do spacerów, zabaw, a może nawet treningów. Mam komplet szczepień, zostałem odrobaczony, zaczipowany i jestem po kastracji. Jestem gotowy, by wprowadzić się do nowego domu – może właśnie do Ciebie? Jeśli szukasz psa, który odwdzięczy się lojalnością i miłością za każdą chwilę troski, nie czekaj – przyjedź do schroniska i poznaj mnie. Obiecuję, że zrobię wszystko, żebyś poczuł, że warto było dać mi szansę. Czekam na Ciebie! Numer w schronisku: 12681

Kenzo
Do adopcji
Mały

Kenzo

w typie owczarka środkowoazjatyckiego · Samiec

8 lat50 kg Zabrze

Witam mam na imię Kenzo. Urodziłem się w okolicach 2015 roku. Jestem psem w typie rasy owczarka środkowo azjatyckiego. Moja historia ze schroniskiem zaczęła się 27 października 2020 roku, wtedy do schroniska trafiłem po raz pierwszy, przywieziono mnie z interwencji z ul. Tarnogórskiej, gdzie byłem bez jakiegokolwiek nadzoru. 2 listopada 2020 roku odebrał mnie właściciel. Wielokrotnie były sytuacje gdzie przebywałem dokładnie w tym samym miejscu, jednak udawało się powiadomić właściciela aby się mną zajął. 30 sierpnia 2023 roku kolejny raz schronisko zostało powiadomione o tym, że znajduję się przy bramie szpitala przy ul. Tarnogórskiej. Kontakt z właścicielem na początku był znacznie utrudniony, później właściciel stwierdził, że nie ma warunków dla mnie, ponieważ stale uciekam z posesji. Później obiecał, że mnie odbierze, ale niestety do dzisiaj tego nie zrobił. Personel schroniska nie jest zadowolony z takiego obrotu sprawy, ponieważ codziennie starają się aby podopieczni znajdywały domy,. Często jest tak, że idealne psy..... siedzą latami w schronisku. A więc ja, Kenzo z racji wieku, wielkości, predyspozycji i wymagań rasy podejrzewam, że wcale nie będzie mi łatwiej znaleźć swój wymarzony dom. Psy mojej rasy są bardzo inteligentne, wymagają odpowiedniego wychowania, ale też pewnego typu opiekuna. W rękach osób, które są niedoświadczone lub osób, które będą stosować nieodpowiednie metody może to skutkować zachowaniami tymi najmniej pożądanymi. Nie jestem psem, który będzie polecany do domu gdzie są małe dzieci. Jeśli chodzi o warunki mieszkalne, uwielbiam mieszkać na posesji gdzie mam szeroki zakres do kontrolowania otoczenia. Schronisko przede wszystkim szuka domów, w których będziemy członkami rodziny więc powinienem mieć dostęp do domu, aby w nim spać lub mieć wybór gdzie będę chciał się znajdować. Pozostawienie mnie na ogródku nie będzie szczytem moich marzeń, ponieważ spacery, duża dawka ruchu przede wszystkim powinny królować w aspekcie całego dnia. Jestem silny, bardzo ładnie chodzę na smyczy, jednak gdybym chciał pociągnąć mój opiekun powinien potrafić mnie utrzymać. Nie bywam konfliktowy jednak, każdy z nas ma własne granice, ja też je posiadam i nie powinno się o tym zapominać. Posiadam aktualne szczepienia, odrobaczenia. Jestem również zaczipowany. Numer w schronisku: 11794

Dorina
Do adopcji
Średni

Dorina

mieszaniec z cechami owczarka · Samica

3 lata18 kg Zabrze

Witam mam na imię Dorina, jestem małą suczką, urodziłam się w okolicach listopada 2019 roku. Byłam podopieczną schroniska w Nowinach. Zostałam zaadoptowana przez rodzinę z Zabrza, na umowie adopcyjnej moja właścicielka podpisała deklarację, iż jest świadoma leczenia, które w moim stanie zdrowia jest konieczne. Niestety jak już teraz wiadomo trafiłam 11 października 2023 roku do schroniska Psitulmnie, zostałam znaleziona przez kompletnie obcą mi osobę w okolicach ul. Mikulczyckiej. Podejrzewali, że zostałam uderzona przez samochód... jednak to nie przez wypadek. Cierpię na padaczkę a w dodatku byłam brudna i cała wyłysiała - po inwazji pcheł a w dodatku z wilczym apetytem jakbym nigdy nie jadła. Ostatnio coraz to częściej personel schroniska spotyka się z takimi przypadkami.. Niestety nikt się nie poczuwał do wzięcia za mnie odpowiedzialności.. Schronisko poprzednie nie istnieje, a ja nie mam domu, tym razem schronisko pełni tą funkcję.. Dopiero po kilku dniach zaczęłam podchodzić do człowieka, w głównej mierze zainteresowana ewentualnym jedzeniem. Teraz dopiero widok człowieka wywołuje we mnie radośc, bo wiem, że pójdę na spacer, będę głaskana...Będę z człowiekiem na wyłączność. Ale chciałabym już mieć dom, taki na zawsze. Taki prawdziwy. Jestem bardzo ułożoną, łagodną suczką. Potrzebuję spokojnej i wyrozumiałej rodziny, która chce móc się kimś opiekować. Mieszkam wraz ze swoim bardzo spokojnym kolegą, który ma już demencję.. Gdy wychodzę z boksu wiedzą i słyszą o tym wszyscy, kiedy uda mi się powęszyć kawałek polany następuje cisza.. Chciałabym żeby te koszmary ze schroniskami, różnymi domami i tułaczkami wreszcie się skończyły. Podczas pobytu w Psitulu, zwiedziłam jeszcze Centrum Weterynaryjne. Miałam przeprowadzone badania, dzięki czemu dopasowano mi leczenie, po którym ataki ustąpiły i zebrałam siłę. Jestem gotowa do węszenia za nowym domem... Numer w schronisku: 12626

Iva
Do adopcji
Średni

Iva

mieszaniec · Samica

3 lata20 kg Zabrze

Witam mam na imię Iva. Jestem średniej wielkości, kilkuletnią suczką. Do schroniska trafiłam wraz z kolegą z interwencji z okolic osiedla Słoneczna Dolina w Zabrzu. Niestety mimo ogłoszenia na fanpage-u społecznościowym schroniska, nikt po nas nie wrócił. Jestem bardzo przyjaźnie nastawiona do ludzi, nie reaguję zanadto również na inne psy. Zachowuję czystość, nie sprawiam problemów, nie niszczę legowiska ani kocy. Na spacerach idę grzecznie, słucham uważnie opiekuna. Lubię się przytulać i być głaskana. Uwielbiam łakocie, Davos zawsze zostawia nadgryzionego smakołyka, ja dbam o to, by się nic nie zmarnowało. Ja i Davos jesteśmy dobrze dogadującym się duetem, nie ma między nami nawet najmniejszego konfliktu, co wskazuje na to, że mieszkaliśmy ze sobą. Dzielnie znoszę wszelkie zabiegi pielęgnacyjne, oraz te mniej przyjemne weterynaryjne.Moja opiekunka mówi, że nie istnieje prosta forma opisująca w jaką relację wchodzę z kimś kogo znam i bardzo go lubię. Tworzy się wtedy taka magiczna aura porozumienia, myślę, że jeśli znaliście się ze swoimi psami na tyle dobrze będziecie wiedzieć o jakiej magicznej aurze mowa...:) Posiadam aktualne szczepienia, odrobaczenie. Jestem również zaczipowana. Jestem już po zabiegu sterylizacji. Mam nadzieję kogoś zauroczyć swoimi pięknymi, mądrymi oczyma... Numer w schronisku: 12580

Kobo
Do adopcji
Duży

Kobo

w typie american staffordshire terrier · Samiec

3 lata25 kg Zabrze

Cześć! Mam na imię Kobo. Jestem dużym psem w typie american staffordshire terrier i choć moje życie było dotąd pełne zawirowań, wciąż wierzę, że gdzieś tam czeka na mnie ktoś, kto mnie zrozumie i da szansę na lepsze jutro. Do schroniska trafiłem 2 lipca 2023 roku, po tym jak zostałem przerzucany z domu do domu. Brak stabilności i odpowiedniego zrozumienia moich potrzeb doprowadziły do sytuacji, która skończyła się etykietą „agresywny”. Nikt nie zapytał, czy byłem odpowiednio nakarmiony, czy coś mnie bolało, czy może bałem się lub czułem, że ktoś naruszył moje granice. Od czasu, gdy jestem w schronisku, dużo się zmieniło. Moje ciało doszło do siebie – rany się zagoiły, sierść wygląda zdrowo, a ja nabrałem sił i odzyskałem nieco pewności siebie. Wiem, że nie jestem psem dla każdego – nie będę polecany do domu z małymi dziećmi, ale wierzę, że znajdzie się osoba, która spojrzy na mnie z troską i zrozumieniem. Potrzebuję kogoś, kto ze spokojem i cierpliwością pomoże mi odbudować zaufanie do ludzi, unikając sytuacji, które mogłyby mnie zestresować. Osoby, która będzie gotowa popracować ze mną nad moim zachowaniem i stworzy bezpieczne, przewidywalne środowisko. Personel schroniska robi wszystko, by dokładniej mnie poznać i pomóc w określeniu, jaki dom będzie dla mnie najlepszy. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto zobaczy we mnie psa z potencjałem i pozwoli mi udowodnić, jakim wiernym i oddanym przyjacielem potrafię być. Jestem już po wszystkich szczepieniach, odrobaczeniu, zostałem zaczipowany i wykastrowany. Może to właśnie Ty jesteś osobą, której tak bardzo potrzebuję? Przyjdź, poznaj mnie, a wspólnie możemy napisać nowy, lepszy rozdział mojego życia. Numer w schronisku: 12546

Lejdi
Do adopcji
Duży

Lejdi

w typie owczarka niemieckiego · Samica

7 lat30 kg Zabrze

Witam, mam na imię Lejdi. Jestem dużą suczką w typie rasy owczarka niemieckiego. Urodziłam się w 2016 roku. Do schroniska przyprowadził mnie 27 lipca 2023 roku mój właściciel, który stwierdził że nie stać go na moje utrzymanie. Trafiłam tutaj dość chuda i niestety zaniedbana. Na moim ciele można było zauważyć liczne wyłysienia oraz strupki, w tym miałam też przerośnięte pazury. Towarzyszył mi niesamowity dyskomfort spowodowany wielką manifestacją pcheł. Już pierwszego dnia zostałam otoczona opieką, otrzymałam odpowiednie środki oraz zabezpieczenia przed pchłami, dzięki czemu w szybko sposób mogłam o nich zapomnieć. Nie do końca wiadomo dlaczego, ale zdecydowanie bardziej darzę sympatią mężczyzn niżeli kobiety. Oczywiście robię postępy, ponieważ muszę tu współpracować i z Paniami i z Panami. Jednak na widok Panów mój ogonek macha niemalże od razu. A z Paniami bywa różnie. Nie jestem zwolenniczką zabawek, nie biegam specjalnie za piłkami czy patykami. Okaże się później czy nie znam formy zabawy czy po prostu mnie to nie kręci. Póki co nie pokazałam się ze złej strony w stosunku do innych psów, ale czas pokaże jak jest w rzeczywistości. Zachowuję czystość w pomieszczeniu, za co jestem chwalona przez pracowników schroniska. Posiadam aktualne szczepienia, odrobaczenie. Zostałam również zaczipowana, jestem już po zabiegu sterylizacji, po którym mam nadzieję znaleźć dom, prawdziwy dom.... Numer w schronisku: 12565

Środa
Do adopcji
Mały

Środa

europejski · Samica

1 rok4 kg Zabrze

Środa to kotka, która na świat przyszła na początku lipca 2022 roku, a trafiła do nas 24 sierpnia 2022 roku po tym jak była wyłapywana wraz z rodzeństwem na terenie Śląskiego Uniwersytetu Medycznego przy ul. Jordana. Niestety to już kolejny miot, który do nas stamtąd trafił i kolejny miot, który ma ogromnego pecha... Kociaki stamtąd mają duży problem z oswojeniem się cudownie dogadują się z innymi kotami, natomiast od człowieka trzymają się na dystans, a szczególnie obcego, czyli potencjalne osoby zainteresowane ich adopcją nawet nie za bardzo mają jak je zobaczyć. Środa to już w ogóle mały pechowiec, bo początkowo bardzo dużo chorowała, przez co długo nie pojawiała się na naszej stronie, a kiedy już wyzdrowiała to gdzieś umknęło dodanie jej zdjęcia i opisu, chociaż chyba niewiele to zmieniło, bo jej rodzeństwo na naszej stronie jest od wielu miesięcy i zupełnie nikt się nimi nie interesuje :-( Jest wesołym i aktywnym kotem, kiedy jest ciepło, chętnie spędza czas na osiatkowanym balkonie. W domu tymczasowym, w którym mieszka przebywa z innymi kotami i psami, dlatego jak najbardziej mogłaby zamieszkać w domu z innymi zwierzakami. W tym momencie jest już zdrowa, odrobaczona, zaszczepiona i wysterylizowana, czyli w pełni gotowa do adopcji, ale czy ktoś w końcu zobaczy w niej to coś i pokocha i mimo wszystko? Numer w schronisku: k-4535

Aris
Do adopcji
Mały

Aris

owczarek niemiecki · Samiec

8 lat40 kg Zabrze

Witam mam na imię Aris. Jestem dużym psem w typie owczarka niemieckiego. Urodziłem się w okolicach stycznia 2015 roku. Od małego szczeniaczka mieszkałem ze swoją rodziną. Mijały lata, schronisko nieraz mnie już gościło gdy udało mi się uwolnić z posesji, ale zawsze wracałem do mojego domu. Niedawno odszedł mój właściciel, a jego córka próbowała szukać mi nowego domu, była nawet jedna szansa, szybko jednak ze mnie zrezygnowali i następnego dnia już byłem z powrotem. 7 lipca 2023 roku zostałem oddany ostatecznie do schroniska. Obecnie szukam nowego domu, osoby zainteresowane powinny być świadome, że potrzebuję posesji, po której mogę swobodnie biegać. Możliwości korzystania dowolnie z części domu. Ponieważ takie warunki miałem dotychczas. Nie będę polecanym psem do domu, gdzie są małe dzieci. Jestem dobrym psem, ale wymagam pewnej pracy behawioralnej, która pomogłaby mi w odpowiedni sposób radzić sobie z emocjami. Cierpię na zaburzenia kompulsywno-obsesyjne, ale nie uszkadzam sobie przy tym ciała. Natomiast nie jest to zachowanie, które należy zaakceptować. Potrzebuję domu, w którym będę członkiem rodziny, a rodzina będzie miała dla mnie czas. Gdzie będę pełnił funkcję przyjaciela rodziny, a nie funkcji stróża. Proszę, nie pozwól bym dożył starości w schronisku... Posiadam aktualne szczepienia, odrobaczenie. Jestem zaczipowany, a także wykastrowany. Numer w schronisku: 9738

Bazyla
Do adopcji
Średni

Bazyla

mieszaniec · Samica

Nieznany wiek18 kg Zabrze

Witam mam na imię Bazyla. Jestem średniej wielkości, kilkuletnią suczką. Do schroniska trafiłam 21 czerwca 2023 roku, interwencja miała miejsce na terenie posesji naszego domu przy ul. Sejmowej,mieszkałam tam wraz z trzema innymi psami. Schronisko zostało poproszone o zabezpieczenie psów. Jestem dość ostrożna w nawiązywaniu nowych relacji z ludźmi, ale na widok smyczy nie reaguję płochliwie, wiem do czego służy i potrafię się na niej poruszać w przeciwieństwie do reszty suczek z mojego domu. Jestem dość szczekliwa (obronna), chociaż mogłoby to sugerować, że szczekam notorycznie. Nie, szczekam wtedy gdy czuję się zagrożona. Albo gdy chcę kogoś odstraszyć. Mam słaby punkt, są to łakocie wszelkiego rodzaju. Z tego tytułu nie należę do najszczuplejszych psów. Posiadam aktualne szczepienie, odrobaczenie. Jestem już po zabiegu sterylizacji. Numer w schronisku: 12540

Leter
Do adopcji
Mały

Leter

mieszaniec z cechami teriera · Samiec

3 lata10 kg Zabrze

Witam, nazywam się Leter. Jestem małym, kilkuletnim psem. Moja przygoda ze schroniskiem zaczęła się 13 maja 2023 roku, po tym jak zostałem przyprowadzony przez pewnego Pana, który jak twierdził, błąkałem się od tygodnia nieopodal ul. Madei. Zostałem doprowadzony w plastikowym pojemniku przymkniętym deską, a cały pojemnik wzmocniony pasami, abym się nie wydostał. Według wypowiedzi mężczyzny rzucałem się do wszystkich w powietrzu a najbardziej do wnuczki tego Pana. Po kilku dniach od przyjęcia personel postanowił poczynić powolutku jakieś kroki, obserwowali, w jakim stresie trafiłem, czekali aż emocje ze mnie opadną. Obecnie jest o niebo lepiej, bardzo mi się podoba towarzystwo innych psów, mój młodszy kolega zaczepia mnie do zabawy i jakoś ten czas szybciej mija. Nie sprawiam większych problemów, choć widać po mnie, że został mocno skrzywiony obraz prawidłowej relacji, jaka powinna występować między człowiekiem, a psem. Wiele trzeba będzie poświęcić czasu i pracy, aby to odbudować. Mam jednak nadzieję, że w związku z tym iż podpatruję swoich kolegów, będę w stanie się przełamać i spróbować jak oni nawiązać normalną swobodną relację z jakimś człowiekiem. Z pewnością nie potwierdziło się to, że rzucam się do gryzienia. Potrzebuję czasu, możliwości przewidzenia tego co mnie za chwilę czeka, monotonia jest w takich sytuacjach bardzo potrzebna. Czekam na doświadczonego i cierpliwego opiekuna. Nie będę polecanym psem do rodzin z dziećmi, a zwłaszcza z małymi dziećmi. Posiadam aktualne szczepienia, odrobaczenie. Zostałem zaczipowany, jestem już po zabiegu kastracji. Skrobnę do Was jak coś uda mi się wypracować, albo najlepiej jak pójdę do nowego domu, trzymajcie kciuki :) Numer w schronisku: 12503

Jasiek
Do adopcji
Duży

Jasiek

mieszaniec · Samiec

3 lata10 kg Zabrze

Dzień dobry, nazywam się Jasiek i jestem małym, kilkuletnim psem. W schronisku zamieszkałem wraz z Pankim 8 lutego 2023 roku. Po interwencji II Komisariatu Policji zostaliśmy zabrani do schroniska, ponieważ nasza właścicielka trafiła do szpitala. Panki i ja jesteśmy psami, które w tym momencie boją się nawet wiatru. Dlaczego? Ponieważ nasza właścicielka nie wyprowadzała nas na zewnątrz, nie wiedzieliśmy co to spacer, ani do czego służy smycz. Panki ma zupełnie inną strategię radzenia sobie z sytuacjami, ja gdy czuję się zagrożony, uciekam gdzie się da. Teraz mieszkamy w boksie, kiedy człowiek pojawia się z jednej strony, my uciekamy na drugą. Owszem gdy podrzucają kulki z pasztetu albo kawałki parówek to chętnie zjadamy, ale to jest sekunda i nas nie ma. Robimy postępy przy ludziach, którzy wykonują przy nas czynności np.: porządkowe, sprzątanie itd. Zdecydowanie ja jestem bardziej przerażony wszystkim niż Panki, choć kiedy wydaje mi się, że nikogo nie ma, jestem w stanie zbliżyć się do tego miejsca, gdzie wcześniej był opiekun. Niestety nie zmienia to zbyt wiele, ponieważ przy takiej ilości psów, które lgną do ludzi i chcą z nimi przebywać my, odludki nie robimy zbyt dużego wrażenia, o ile ktokolwiek nas zauważy... Posiadam aktualne szczepienia, odrobaczenie. Zostałem zaczipowany, a także już po zabiegu kastracji. Numer w schronisku: 12432

Panki
Do adopcji
Mały

Panki

mieszaniec · Samiec

Nieznany wiek8 kg Zabrze

Witam, mam na imię Panki. Jestem małym, kilkuletnim psem. 8 lutego 2023 roku podczas interwencji II Komisariatu Policji zostało wezwane schronisko celem zabezpieczenia nas, ponieważ nasza właścicielka została zabrana do szpitala. Jasiek i ja jesteśmy psami, które w tym momencie boją się nawet wiatru. Dlaczego? Ponieważ nasza właścicielka nie wyprowadzała nas na zewnątrz, nie wiedzieliśmy co to spacer, ani do czego służy smycz. Nie ukrywam, że w sytuacjach dla mnie stresujących jestem w stanie nawet ugryźć. Proszę o wyrozumiałość, nie znam nikogo oprócz Jaśka i naszej właścicielki. Jestem w połowie dzikim psem i teraz mieszkamy w boksie i kiedy człowiek pojawia się z jednej, strony my uciekamy na drugą. Owszem gdy podrzucają kulki z pasztetu albo kawałki parówek to chętnie zjadamy, ale to jest sekunda i nas nie ma. Robimy postępy przy ludziach, którzy wykonują przy nas czynności np.: porządkowe, sprzątanie itd. Wtedy siedzę w jednym miejscu i obserwuję. Potrzebuję doświadczonej osoby, kogoś cierpliwego i zmotywowanego do działania. Posiadam aktualne szczepienie, odrobaczenie. Jestem zaczipowany, a także już po zabiegu kastracji. Numer w schronisku: 12431

Misiek
Do adopcji
Mały

Misiek

mieszaniec z cechami owczarka i teriera · Samiec

1 rok10 kg Zabrze

Dzień dobry mam na imię Misiek, jestem małym, młodym psem.12 stycznia 2023 roku zostałem znaleziony rzekomo przez pewną kobietę w okolicach CH Platan, mieszczącego się w okolicach pl. Teatralnego. Zostałem przewieziony do schroniska. Inspektorzy TOZ otrzymali informacje dotyczące moich właścicieli, złożyli im wizytę, rozpoczęli również czynności w sprawie porzucenia. W schronisku początki były bardzo trudne zarówno dla mnie jak i pracowników, którzy musieli mnie wyprowadzać na spacery, prowadzić czynności porządkowe w moim boksie, karmić mnie. Dlaczego to takie trudne? Ponieważ zdążyłem nauczyć się, że ręce człowieka karcą, sprawiają ból. Nie byłem dobrze traktowany w swoim domu. Dlatego jakakolwiek czynność wykonywana przez pracowników musi być dobrze przemyślana a ruchy uważne, abym w żadnym wypadku nie poczuł się zagrożony. Ciężko jest zaufać gdy najbliższe mi osoby wyrządziły taką krzywdę. Czeka mnie dużo pracy na szczęście trafiłem do miejsca, w którym los zwierząt nie jest obojętny. Mam nadzieję, że niedługo przeczytają Państwo opis w nieco weselszym wydaniu. Póki co uczę się na nowo nawiązywania relacji człowiek-pies. Trzymajcie kciuki.Zostałem również zaszczepiony, odrobaczony oraz zaczipowany. Jestem już po zabiegu kastracji. Numer w schronisku: 12408

Oti
Do adopcji
Duży

Oti

owczarek niemiecki · Samica

7 lat35 kg Zabrze

Witam mam na imię Oti, jestem kilkuletnią, dużą suczką w typie owczarka niemieckiego. Urodziłam się 17 kwietnia 2016 roku, a do schroniska trafiłam 22 grudnia 2022 roku. Przyprowadziła mnie moja dotychczasowa właścicielka, która wzięła mnie od ludzi z portalu olx.pl. Niestety nie posiadała stałego miejsca zamieszkania. Po śmierci babci, która jej zmarła nie miałyśmy się gdzie podziać, z tego właśnie powodu mnie oddała. W dniu przyjęcia personel schroniska zauważył, że cierpię na chore uszy, w wyniku czego obecnie muszą być nieco podleczone. Moja dotychczasowa właścicielka posiadała książeczkę zdrowia jeszcze od mojej poprzedniej rodziny. Posiadam aktualne szczepienia, w schronisku zostałam odrobaczona. Od początku mam bardzo dobry kontakt z ludźmi w zasadzie cieszę się na widok każdego człowieka. Jednak podczas spacerów często mam "blokadę", zatrzymuję się i nie chcę iść dalej. W pełni bezpieczna czuję się w schronisku. Oczywiście personel i wolontariusze mi na to nie pozwolą i będą wspólnie ze mną przełamywać moje bariery, oni się nigdy nie poddają. Ja w swojej nadziei na nowy dom również się nie poddam! Choruje na niedoczynność tarczycy i przyjmuje Forhyron. Miesięczny koszt: 100 zł Numer w schronisku: 12392

Leon
Do adopcji
Mały

Leon

mieszaniec · Samiec

5 lat10 kg Zabrze

Witam mam na imię Leon. Jestem małym, kilkuletnim psem. Do schroniska trafiłem 14 listopada 2022, zostałem wyłapany przez zespół pracowników schroniska. Oczywiście cała akcja nie zakończyłaby się powodzeniem gdyby nie pomoc pracowników Miejskiego Składowiska Odpadów Komunalnych. Na wysypisku urodziłem się, ale kiedy byłem bardzo malutki zostałem zabrany przez pewną rodzinę do domu, niestety kiedy podrosłem stałem się już niepotrzebny i znowu tam wylądowałem ? Najpierw żyłem tam z dwoma suczkami, które zostały zabrane do schroniska wraz z szczeniętami, wtedy udało mi się wymigać i nie trafiłem za kraty, zacząłem trzymać się bliżej pracowników ochrony, żyłem tam w zgodzie z suczką a później jeszcze z drugim psem, który uchował się wśród miotów. Dosyć dobrze żyłem z ludźmi z stróżówki, ale zdarzały się też takie osoby, z którymi nie potrafiłem się dogadać i którym bardzo zależało, żeby jednak mnie wyłapać. W schronisku oprócz opery mydlanej, którą prezentowałem zaraz jak wspomniałem sobie o braku wolności to od początku zachowywałem się dość przyzwoicie. Może mam za sobą parę prób ucieczek, ale działo się to tylko wtedy kiedy bardzo się bałem, a boję się wszelkich wystrzałów i burzy. Potrafię bardzo ładnie chodzić na smyczy, zachowuję czystość, uwielbiam chodzić na spacery na których ciągle się tarzam, węszę i bawię z moją koleżanką z boksu. Właściwie jestem w stanie dogadać się z każdą suczką, z innymi chłopakami różnie bywa – jedni zupełnie mi nie przeszkadzają, a znowu inni trochę działają na nerwy. W kontaktach z nowopoznanymi osobami jestem ostrożny, ale coraz łatwiej przychodzi mi zdobywanie nowych znajomości. A jak już kogoś poznam to jest ze mnie przytula jakich mało ???? Najbardziej chciałbym zamieszkać w jakieś spokojnej okolicy, najchętniej z jakąś psią koleżanką, bo nie lubię samotności, a razem zawsze jakoś raźniej. Zostałem zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany i poddany zabiegowi kastracji, to jak? Chcesz mnie poznać? Numer w schronisku: 12368

Wtorek
Do adopcji
Mały

Wtorek

Europejski · Samiec

1 rok3 kg Zabrze

Wtorek to kocurek, który do naszego schroniska trafił 23 sierpnia 2022 roku z terenu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego przy ul. Jordana wraz z innymi kociętami, a na świat przyszedł na przełomie czerwca/lipca. Jest młodym, pełnym energii kotkiem, który uwielbia bawić się sam, z rodzeństwem i z człowiekiem. Najchętniej cały dzień by na zmianę spał i się bawił. Jest dość nieśmiały, ale chętnie podbiega do człowieka zachęcony wędką z piórkami. Nie lubi głaskania ani brania na ręce i często uciekam, gdy człowiek się do mnie zbliża. Wynika to z jego dzikiej natury, bo pierwsze 2 miesiące życia spędził na dworze. Wymaga oswojenia, ale z czasem może stać się wspaniałym towarzyszem. Mieszka z innymi kotami i psami, których się nie boi. Korzysta z kuwety. Został zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany i wykastrowany, czy w końcu zdarzy się cud? Numer w schronisku: k-4532

Czarunia
Do adopcji
Mały

Czarunia

Europejski · Samica

1 rok3 kg Zabrze

Czarunia do naszego schroniska trafiła 22 sierpnia 2022 roku z terenu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego przy ul. Jordana wraz z innymi kociętami, a na świat przyszła na przełomie czerwca/lipca. Jest młodym energicznym kotkiem, który uwielbia zabawy i towarzystwo innych kotów. Chętnie leży na drapaku i obserwuje co się dzieje wokół. Ludzi jeszcze trochę się boi, ale jak się zapomni, to daje się pogłaskać. Drzemie w niej dzika natura, gdyż pierwsze 2 miesiące spędziła na dworze, ale ciągle robi postępy i coraz lepiej reaguje na ludzi. Korzysta z kuwety. Został zaszczepiona, odrobaczona, zaczipowana i wysterylizowana, czy ktoś się zakocha? Numer w schronisku: k-4531

Maja
Do adopcji
Duży

Maja

w typie amstaffa · Samica

5 lat30 kg Zabrze

Witam, mam na imię Maja, jestem kilkuletnią, bardzo silną suczką w typie amstaffa. Niestety moja historia jest długa i zawiła. Jako szczeniak trafiłam do schroniska w Gdańsku i już wtedy miałam spore problemy ze skórą. Zostałam zaadoptowana jako 10-miesięczna suczka przez rodzinę z Gdańska. Niestety przez brak możliwości zapewnienia odpowiedniej opieki na czas wyjazdów mojego właściciela za granicę, szukali dla mnie nowego domu. Kolejny dom ze względu na alergię dziecka również został zmuszony do oddania mnie w kolejne dobre ręce. W swoim trzecim domu zagościłam zaledwie dwa tygodnie, ponieważ u noworodka również wystąpiła silna alergia. Swoim czwartym domem również nie nacieszyłam się zbyt długo z uwagi na aresztowanie mojego kolejnego właściciela, ale ten zdążył przekazać mnie innej osobie, która nie zapewniła mi odpowiedniego nadzoru. Dlatego też 11 września 2022 roku pogryzłam psa przy ul. Floriana, który spacerował ze swoim właścicielem i tym sposobem trafiłam do schroniska. Zaniedbana, skóra w stanie nieleczonej choroby, problemy z uszami, podrażnione przestrzenie między palcami, ubytki sierści, niesamowity świąd. Oczywiście mój pobyt w schronisku nie obył się bez wizyty w Centrum Weterynaryjnym. Tam wykonano mi badania i dobrano leczenie. W schronisku zamieszkałam sama w boksie. Cieszę się każdą wizytą czy pracownika, który przeszedł uporządkować mój boks, czy opiekuna, który dba o nawiązywanie dobrej relacji z personelem czy wolontariusz, który zabierze mnie na chwilę zapomnienia, czyli spacer. Czy zwyczajnie przyjdzie i posiedzi koło mnie. Nawet nie wiecie, jak ważne jest to dla mnie. My psy jesteśmy bardzo spragnieni kontaktu z Wami, ludźmi. Przyzwyczajacie nas do siebie, a potem kiedy was zabraknie, my zamykamy się w sobie. Ja chyba jednak urodziłam się pod ciemną gwiazdą i los mi nie sprzyja. Od szczeniaczka tułam się po świecie, niechciana, przerzucana z rodzinę na rodzinę. Ciężko tak naprawdę jest mi stwierdzić, czy wiem, jak to jest mieć prawdziwą rodzinę, sami pewnie rozumiecie dlaczego. Ogólnie bardzo lubię ludzi, cieszę się na ich widok. Jestem bardzo silna, dlatego mój opiekun musi być osobą doświadczoną. W swoim boksie posiadam zabawki oraz koc, w nienaruszonym stanie. Grzecznie przyjmuję leki. Została wysterylizowana. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na mój temat napisz : schronisko_zabrze@wp.pl lub zadzwoń pod numer tel:. (32) 271-47-97 Właściwie całe swoje życie mierzy się z problemami skórnymi i otrzymuje codziennie Vetoskin i Apoquel. Miesięczny koszt: 410 zł Numer w schronisku: 12330

Duman
Do adopcji
Mały

Duman

Europejski · Samiec

1 rok2 kg Zabrze

Kocurek, który trafił do nas 29 sierpnia 2022 roku z terenu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, gdzie do tej pory mieszkał z resztą swojego rodzeństwa. Maluszki na świat przyszły prawdopodobnie na początku lipca. Dumanek jest zadziorny, przy zbliżeniu się do niego można usłyszeć ostrzegawcze syczenie, ale gdy zrobi się to spokojnie, to da się wziąć na ręce i pogłaskać. Początkowo był bardzo wystraszony, ale z każdym dniem jest lepiej, drapie coraz rzadziej, za to mruczy przy głaskaniu coraz głośniej. W otwartych przestrzeniach dużo biega, jest bardzo ciekawski, bawi się każdym napotkanym przedmiotem. Uwielbia też spędzać czas na figlach ze swoją siostrą Lunką, z którą przebywa w domku tymczasowym. Załatwia się do kuwety.Został zaszczepiony, odrobaczony i zaczipowany. Numer w schronisku: k-4536

Lunka
Do adopcji
Mały

Lunka

Europejski · Samica

1 rok3 kg Zabrze

Lunka to kotka, która trafiła do nas 29 sierpnia 2022 roku z terenu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, gdzie do tej pory mieszkała z resztą swojego rodzeństwa. Maluszki na świat przyszły prawdopodobnie na początku lipca. Początkowo była bardzo przestraszona, nadal ucieka przed człowiekiem i chowa się w niedostępnych kątach, ale gdy uda się ją wziąć na ręce, to uwielbia być głaskana, grzecznie leży i przeciąga się. Chętnie się bawi i spędza czas ze swoim bratem Dumanem, razem z którym zamieszkała w domku tymczasowym. Załatwia się do kuwety. Została zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana i wysterylizowana. Numer w schronisku: k-4538

Lara
Do adopcji
Średni

Lara

w typie amerykański staffordshire terrier · Samica

13 lat25 kg Zabrze

Dzień dobry, mam na imię Lara. Jestem starszą suczką w typie rasy amerykański staffordshire terrier. Urodziłam się w okolicach 2010 roku. W schronisku zamieszkałam 22 maja 2022 roku, po tym jak zostałam odebrana właścicielowi w wyniku interwencji Straży Miejskiej przy ul. Wolności. Byłam uwiązywana do pieca, w stanie nieleczonej choroby, a do tego wszystkiego w tragicznych warunkach. Zaraz po odbiorze zostałam przewieziona do Centrum Weterynaryjnego, tam zostałam poddana szczegółowej diagnostyce. Miałam wdrożone leczenie oraz wykaz kolejnych kontroli. W tej chwili stan zdrowia znacznie się ustabilizował, jednakże w moim wieku nie można w tym zakresie spocząć na laurach. Stale powinnam być obserwowana, ponieważ bywają dni, kiedy doskwiera mi nawet ból w nogach. Z całego tego okresu badań i zintensyfikowanej pielęgnacji najbardziej spodobały mi się kąpiele. Ah te masaże po moim starym kręgosłupie, cudowny relaks :) Choć humory mam jak pogoda, charakter też nie należy do najlżejszych to i tak mam swoje grono fanów wśród wolontariuszy i pracowników. Na wybiegu nie lubię być sama, cenię sobie dobre towarzystwo. Nie znoszę widoku kiedy ogranicza mnie ogrodzenie, a opiekun się mną nie zajmuje. Przecież ja się domagam tu i teraz :) Lubię spacerować, może już nie tak szybko jak kiedyś, ale spokojny odprężający spacer, czemu nie ? :) Uwielbiam też ten moment rano i wieczorem kiedy przychodzi do mnie opiekun z kuleczką z pasztetu. Mam świadomość, że są tam ukryte tabletki zalecone od weterynarza, ale ten pasztecik jest taki pyszny :) Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat mojego stanu zdrowia, oraz możliwości adopcyjnych zadzwoń :) Ma zaburzenia neurologiczne, otrzymuje Neurovit i Encorton, ponadto na problemy alergiczne Apoquel. Miesięczny koszt leczenia: 400 zł Numer w schronisku: 12237

Train
Do adopcji
Mały

Train

mieszaniec · Samiec

3 lata9 kg Zabrze

Cześć mam na imię Train, jestem małym, kilkuletnim psem. Na psitulowym facebook-u niedawno było o mnie bardzo głośno. To ja jestem tym psiakiem potrąconym przez pociąg. Miałem dużo szczęścia. Całe zdarzenie miało miejsce 27 stycznia 2022 roku, wtargnąłem na tory kolejowe Zabrze-Biskupice, po których jechał pociąg. Udało się mnie złapać zanim przyjechał pracownik schroniska. Po tym zdarzeniu od razu zostałem przewieziony do Centrum Weterynaryjnego, tam spędziłem kilka dni. Niedawno wróciłem do schroniska, początkowo miałem problem ze wzrokiem, ale powolutku wraca do normy :) Zjadam grzecznie wszystkie leki, które jeszcze na ten moment otrzymuję. Apetyt również mam spory, dobrego kucharza tu mają :) Mam pewne braki w kontaktach z ludźmi, ale przecież nie wszystko na raz. Wspólnie damy sobie ze wszystkim radę. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na mój temat napisz:. schronisko_zabrze@wp.pl lub zadzwoń pod numer tel:. (32) 271-47-97. Numer w schronisku: 12153

Newsletter

Bądź na bieżąco

Dołącz do naszego newslettera — dzielimy się historiami uratowanych zwierząt, informacjami o adopcjach i tym, jak razem możemy pomagać jeszcze skuteczniej.